Projekt Identyfikacji Wizualnej dla fundacji Aktywni w Panu
Pewnego dnia odezwało się do mnie młode małżeństwo z wielkimi planami. Planują otworzyć fundację, której głównym celem jest aktywizacja ludzi, aktywizacja przez duże „A”. Są tancerzami, prowadzą własną szkołę tańca, a ja od pierwszych minut czułam, że tryska z nich niesamowita energia. Pomyślałam: „Super! To będzie świetny projekt!”.
I rzeczywiście, nie pomyliłam się. To był wspaniały, inspirujący projekt i niezwykle wartościowa współpraca, ale również ogromne wyzwanie. Założenia fundacji są bardzo szerokie, a jej oferta ma trafić do zróżnicowanych odbiorców: od dzieci po seniorów, od środowisk chrześcijańskich po osoby starsze potrzebujące wsparcia, od działań online (podcasty, aplikacje, kursy) po działania offline, takie jak warsztaty, wydarzenia edukacyjne czy promocja zdrowego stylu życia.
Identyfikacja wizualna miała być pełna życia, ale jednocześnie elegancka. Powinna wzbudzać zaufanie, a przy tym inspirować do działania.
Kolejnym ważnym elementem projektu było zaprojektowanie takiego logotypu, który będzie na tyle uniwersalny i elastyczny, aby można było w przyszłości tworzyć jego różne warianty. Fundacja już na starcie zakładała powstanie kilku submarek, takich jak Aktywni w Panu Kids czy Aktywni w Panu Senior. Opracowanie spójnej koncepcji, która pozwoli na naturalne rozwijanie identyfikacji i tworzenie kolejnych odłamów wizualnych, wymagało wielu godzin wspólnej pracy, analizy i testowania różnych rozwiązań.
Finalnie powstał minimalistyczny sygnet oparty na literze „A”, w której wnętrzu umieściłam dynamiczną strzałkę – symbol ruchu, rozwoju i kierunku. Towarzyszy mu bardziej rozbudowany logotyp, inspirowany drogą, jaką podążamy, oraz zmianą, którą chcemy wprowadzać w życiu. Całość tworzy spójny, lekki, nowoczesny system identyfikacji, który można łatwo rozbudowywać wraz z rozwojem fundacji.
Było to jedno z tych zleceń, które nie tylko wymagają kreatywności, ale również poszerzają horyzonty. Projekt pełen wartości, energii i autentycznej misji, a takie lubię najbardziej.